sobota, 12 listopada 2011

Jesienna deprecha / drożdżówka

No jo, zaczyna się  T_T... Jak zawsze zresztą. Dopadła mnie jesienna deprecha, że tak powiem. Nie znam jej powodu, ale to pewnie przez pogodę. Aktualnie jem pyszną drożdżówkę domowej roboty. A muszę się pochwalić, że pierwszy raz zrobiłam ciasto, które mi samej smakowało; Ostatnio wyszedł zakalec...Nie fajnie ;< A jeśli już mowa o słodyczach (przynajmniej w pewnym sensie), to oczywiście nie obejdzie się bez fotek...no, ale...będą to inspiracje modowe:








Pamiętajcie, że dla mnie liczy się każdy, dosłownie każdy komentarz. ♥

3 komentarze:

  1. Jesienna depresja? Też to znam.
    Ale za to zima, zima daje mi do myślenia. Zima daje mi wenę, przychodzi kiedy patrzę na biały, puszysty śnieg, nagie drzewa i błąkające się ptaszki.

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia ok ;)
    'Weź się uśmiechnij' i nie daj się depresji ;))

    OdpowiedzUsuń